Udostępnij

Jak używać bronzera?

Jak dobrać i w gdzie nakładać bronzer

Na pewno spotkałaś się z takim kosmetykiem jak bronzer. I na pewno słyszałaś, że można nim wyszczuplić twarz. I możliwe, że tutaj kończy się Twoja wiedza 😉
W tym artykule w prosty sposób wyjaśnię, jaki bronzer do twarzy wybrać, jaki kolor powinien mieć i o co w ogóle chodzi z tym wyszczuplaniem twarzy 😊

Jak dobrać typ bronzera

Zacznijmy sobie od podstaw, żebyś zrozumiała dalszą część tego wpisu.

Na rynku można spotkać bronzery w dwóch głównych formach: suchej (pudrowej) i mokrej.

Wśród bronzerów w formie pudru można znaleźć formuły sypkie i pudry prasowane (w tzw. kompakcie)

Z kolei „bronzery mokre” to najczęściej formuły kremowe lub wodniste takie, które można nakładać bezpośrednio z opakowania (tubka z aplikatorem, stick czy kredka) lub do nakładania za pomocą pędzla, lub szpatułki. 

Jedne i drugie mogą rozprowadzać się bardzo płynnie i ładnie albo plamisto i nierówno. Wszystko zależy od jakości produktu i odpowiednio dobranej techniki. 

Produkty suche nakładamy zazwyczaj za pomocą pędzla. Produkty mokre można nakładać zarówno pędzlem, jak i gąbką do makijażu.

Jak dobrać odcień bronzera

Poza różnicami w formułach bronzery różnią się kolorami i podtonami. Przede wszystkim należy wyróżnić bronzery chłodne (wpadające w odcienie szarości), ciepłe (wpadające w pomarańcz) i neutralne (zrównoważony odcień ani zbyt szary, ani zbyt pomarańczowy). Każdy z tych odcieni ma swoje zastosowanie.

Bronzer chłodny, szarawy, służy do konturowania twarzy. Szary odcień imituje cienie na twarzy, co świetnie sprawdza się przy zdjęciach i w charakteryzacjach. Kontur robiony takim odcieniem może wyglądać mało naturalnie, szczególnie jeśli użyjemy zbyt dużej ilości produktu. Takie konturowanie nie nadaje się zdecydowanie do makijażu dziennego, okolicznościowego ani do nagrań w ruchu, ponieważ może wyglądać jak siniak albo brudna plama.

Bronzer ciepły, pomarańczowy, bardzo dobrze sprawdza się na mocno opalonej skórze oraz kiedy chcemy zimitować opaleniznę. Bardzo często takie bronzery mają dodatkowo drobiny odbijające światło, co pomaga uzyskać sztuczny efekt „opalenia”. Taki bronzer nie nadaje się zupełnie do konturowania i nakładanie go w tych samych miejscach co chłodnego produktu do konturowania skończy się katastrofą. Ciepłe bronzery nakładamy na szczyty kości policzkowej, boki czoła, grzbiet nosa – te wszystkie miejsca, które naturalnie najbardziej nam się spiekają od słońca.

I na koniec mój ulubiony, neutralny bronzer 😊 hybryda pozwalająca lekko wykonturować twarz, dodać trójwymiarowości i podkreślić kształty, optycznie ukryć i wyszczuplić to, co chcemy, a jednocześnie w naturalny sposób ożywić i ocieplić cerę. Tutaj również mamy opcje matowe i z drobinkami. Można je używać zamiennie. Drobinki dodadzą świeżości, ale mogą podkreślić teksturę twarzy, więc lepiej ich unikać przy trądziku czy bliznach na policzkach, czy czole. 

W zależności od formuły możesz użyć neutralnego odcienia bronzera do konturowania twarzy na sucho lub na mokro.

Jak stosować bronzer do twarzy?

Konturowanie twarzy w zależności od jej kształtu

Miejsce nakładania bronzera zależy od kształtu twarzy. Nie u każdej osoby będzie to tak samo wyglądało. Konturowanie twarzy krągłej wygląda zupełnie inaczej niż konturowanie twarzy prostokątnej.  

Trzeba pamiętać o podstawowej zasadzie: bronzer optycznie ukrywa, chowa, cofa i wyszczupla. Zanim zaczniesz nakładanie, zastanów się które miejsca chcesz schować albo „cofnąć”, a które podkreślić. 

Najbardziej uniwersalnym i tym, do którego dążymy, jest owalny kształt twarzy. Wszystkie pozostałe kształty konturujemy tak, aby optycznie przypominały owal.

I tak np. twarz okrągłą konturujemy w taki sposób, żeby ją wyszczuplić i/lub wydłużyć.

Spójrz na przykład poniżej. Obie twarze mają okrągły kształt, jednak drugiej bliżej do owalu niż pierwszej, ponieważ jest nieco dłuższa.

Konturowanie bronzerem będzie wyglądało mniej więcej tak:

Bardzo często kobiety mylą twarz okrągłą z kwadratową. Takie „kanciaste” kształty twarzy jak kwadratowa i prostokątna ścinamy optycznie na tych częściach, które najbardziej odbiegają od owalu.

A konturowanie tych kształtów wyglądałoby tak:

Często możemy spotkać się również z kształtem trójkąta lub diamentu. Z tymi kształtami zasady są dokładnie takie same – czyli dążymy do owalu.

A konturowanie:

Poza swoim kształtem twarzy jeszcze warto wiedzieć, jak rozkładają się proporcje na twarzy, żeby móc prawidłowo ją skonturować. Zwróć uwagę, że przy dłuższych kształtach twarzy zaznaczyłam kontur na czole i brodzie. Jest to po to, żeby skrócić optycznie twarz. Ale co to znaczy, że twarz jest podłużna, długa czy krótka…?

Już wyjaśniam 😊

Idealne proporcje twarz ma wtedy, kiedy odległości: od szczytu czoła do linii brwi (1), od linii brwi do czubka nosa (2) i od nosa do brody (3), są równe.

Dlatego też, jeśli masz bardzo małą twarz, do tego kwadratową lub okrągłą, zapomnij o nakładaniu bronzera na czoło i na brodę. Jeśli to zrobić zaburzysz proporcje i jeszcze bardziej skrócisz optycznie twarz, zamiast ją wydłużyć. Przy takim kształcie twarzy bronzer nakładamy jedynie na boki, a cały środek rozświetlamy, żeby stworzyć iluzję wydłużonego i węższego kształtu.

Pamiętaj jednak, że nie zawsze konturowanie i „wyszczuplanie” twarzy da Ci pozytywny efekt. Jeśli jesteś bardzo szczupłą osobą z mocno wydatnymi kośćmi policzkowymi – to nakładanie bronzera pod kością dodatkowo wyszczupli już i tak szczupło wyglądającą twarz, co może nie wyglądać korzystnie. Zamiast tego można kość delikatnie spłaszczyć, nakładając na jej szczyt neutralny odcień bronzera. Dzięki temu stworzymy efekt trójwymiarowości, a buzia będzie wyglądała bardzo naturalnie.

Dlaczego bronzer robi plamy?

Jeśli nawet wiesz mniej więcej jak używać bronzera, bo naoglądałaś się tutoriali na YouTubie, to możliwe, że dalej robisz sobie nim plamy. W takim przypadku odsyłam Cię do moich filmów na YouTube, na których tłumaczę co i jak, albo na mojego Instagrama – tam też bardzo szczegółowo pokazuję jak się tym magicznym kosmetykiem posługiwać 😊

Kilka wskazówek jak nakładać bronzer bez plam:

Nabieraj małe ilości produktu i upewnij się, że produkt jest nałożony równomiernie na pędzel
Buduj intensywność koloru warstwami, czyli zacznij od małej ilości i powoli dokładaj produkt, aż uzyskasz pożądany efekt
Wklepuj produkt, zamiast trzeć po skórze
Suche produkty nakładaj na przypudrowaną skórę. Bronzer może się przykleić nierównomiernie do mokrego podkładu i stąd plama.

Trzymaj się zasady: mokre na mokre, suche na suche, suche na mokre.

Najczęstsze wątpliwości przy stosowaniu bronzera.

Istnieje mit, że powinnyśmy używać albo bronzera, albo różu. Nic bardziej mylnego, możemy użyć obu tych produktów, ponieważ mają zupełnie inne zadania i inaczej modelują twarz. O różu przygotuję oddzielny artykuł. 

Często też dziewczyny zastanawiają się, czy używać tylko bronzera na sucho, tylko na mokro, czy obu. Odpowiedź nie jest prosta, bo… to zależy. Ile masz czasu, z czym Ci się lepiej pracuje, czy robisz lżejszy makijaż, czy mocniejszy. Nakładanie bronzera na mokro, nawet dla wprawnej ręki, jest nieco dłuższe niż bronzera suchego. Jednak moim zdaniem bronzer na mokro daje bardziej naturalny efekt. Jeśli zależy nam na trwałości i intensywności, to warto nałożyć oba produkty. Wtedy mokry bronzer jest bazą pod suchy, dzięki czemu dłużej widać go na skórze (bronzer w pudrze ma tendencję do „znikania” w trakcie noszenia), a do tego możemy wykonać mocniejszy kontur bez plamy. Chodzi o to, że jeśli nałożymy dużo warstw pudrowego bronzera, to efekt plamy jest gwarantowany, natomiast warstwowe nakładanie bronzera mokrego, i potem na taką bazę suchego, daje nam bardziej intensywny, ale czysty efekt.

Podsumowując bronzer to bardzo przydatny kosmetyk, nawet moim zdaniem niezastąpiony, jeśli jest odpowiednio nałożony i ma dobry kolor. Nie raz widzę dziewczyny, które zamiast pięknego cienia na policzku wychodzą na ulicę z szarym paskiem. Nie rób tego, w końcu makijaż ma nas upiększać 😉

Mam nadzieję, że ten artykuł Ci pomoże, albo zainspiruje do spróbowania bronzera w codziennej rutynie makijażowej. Jeśli jednak jest to dla Ciebie czarna magia, a chciałabyś nauczyć się jak podkreślać w naturalny sposób swoją urodę, to zapraszam Cię na mój kurs „Umaluj się sama”. 

Jeśli masz pytania, daj znać w komentarzu 😊

Udostępnij

Ania Tkaczyk
Ania Tkaczyk
Artykuły: 9

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *